CELUOID - strona glowna

 
 
 
 
 
Jej autorem jest niejaki El Dude, któy widział gotowy film na jednym z przedpremierowych seansów w Hiszpanii. Tam najnowszy obraz Almodovara wchodzi już 18 marca. Recenzję zamieścił wczoraj w nocy (czasu polskiego) serwis aint-it-cool-news. Oto jej tłumaczenie:

ParÄ™ dni temu widziaÅ‚em najnowszego Almodovara, La mala educacion, i jestem pewien, że wszyscy fani hiszpaÅ„skiego reżysera zwariujÄ… na punkcie tego filmu. Ja do nich nie należę – zazwyczaj dzieÅ‚a Almodovara zupeÅ‚nie mnie nie ruszajÄ… – ale muszÄ™ przyznać, że jest Å›wietny.

JeÅ›li chodzi o gatunek, to jest on swego rodzaju gejowskim, melodramatycznym filmem noir, zawierajÄ…cym odniesienia choćby do Billy’ego Wildera i jego Podwójnego ubezpieczenia. JednoczeÅ›nie jednak za sprawÄ… charakterystycznego scenariusza i specyficznej techniki reżyserskiej Almodovara La mala educacion nawiÄ…zuje do wszystkich tematów, które dotychczas poruszaÅ‚ reżyser. WedÅ‚ug mnie jest to jego najlepszy film od dziesiÄ™ciu lat.

To zabawne, ale nigdzie nie uÅ›wiadczysz w nim chicas Almodovar - wszyscy aktorzy sÄ… mężczyznami. Czasem transseksualistami, czasem duchownymi molestujÄ…cymi dzieci, czasem aktorami i reżyserami. Fele Martinez to chyba alter-ego Almodovara, twórca filmowy, próbujÄ…cy w gazetach znaleźć pomysÅ‚ na swoje nastÄ™pne dzieÅ‚o. Wszystko zmienia siÄ™, gdy odwiedza go przyjaciel z czasów szkolnych, a obecnie aktor - Ignacio (grany przez Meksykanina, Gaela GarciÄ™ Bernala, ze Å›wietnym „hiszpaÅ„skim” akcentem i fantastycznym warsztatem aktorskim). Przy okazji pokazuje on swemu gospodarzowi napisane przez siebie opowiadanie, noszÄ…ce nota bene tytuÅ‚ „Wizyta”.

Od tego momentu fabuła zaczyna przeskakiwać pomiędzy przeszłością i teraźniejszością, odsłaniając kolejne etapy życia dwóch głównych bohaterów, których w szkole podstawowej łączyła głęboka miłość. W tej części filmu, ukazującej czasy dyktatury Franco, dowiadujemy się o księdzu, który molestował seksualnie uczniów. Jest to wspomnienie, które prześladuje obu mężczyzn po dziś dzień.

Film jest obrazem Hiszpanii lat 60-tych, 80-tych, oraz współczesnego życia w tym kraju. Jest to chyba najmroczniejsze z dotychczasowych dzieł Almodovara... Nie da się zaprzeczyć, że zmusza on widza do zmierzenia się z bardzo trudnymi kwestiami, zaś jego bohaterowie są przesiąknięci złem i okrucieństwem. Nie chcę zdradzić zbyt wielu szczegółów fabuły, więc powiem tylko, że jest naszpikowana niespodziankami, zmianami tożsamości, zwrotami akcji, zacieraniem się granic rzeczywistości i fikcji. Całość przypomina skomplikowaną podróż przez lustrzany labirynt i większość widzów będzie pewnie musiała go zobaczyć dwa razy, żeby wszystko zrozumieć.

Jest to także film nakręcony z ogromną pasją i miłością do filmu. Możliwe, że to najbardziej "filmowe" z dzieł Almodovara, nasycone odniesieniami i aluzjami do klasyków gatunku. Zimne i niepokojące, ale bardzo dobre.

Powrót do strony g³ównej

Realizacja i hosting: Stopklatka.pl